Najpierw zacznę od parametrów mieszkania:
- piętro 10 (ostatnie szczytowe),
- klimatyzowane pomieszczenie salon połączony z kuchnią łącznie 25m2,
- okna z jednej strony w salonie na długości 3,5m + kuchnia 1m,
- wysokość pomieszczenia 2,50 ale będzie podwieszany sufit więc ok 2,4m
- budżet do wykorzystania wraz z instalacja ok. 4tyś [+/- 300zł] (przyjmuję instalację ok 1tyś)
- kuchenka indukcyjna (nie wiem czy to ma jakiś wpływ ale wydaje mi się że gazowa bardziej dogrzewa)

proszę o doradzenie jaka moc klimatyzatora wystarczy, jaki rodzaj (inventorowy czy on/off), jaka firma skłaniam się do tych 4 i między nimi chcę wybrać: LG, Daikin, Sharp, Samsung, i na co w szczególności zwrócić uwagę przy zakupie klimatyzatora.
ciche klimatyzatory - tu LG sie reklamuje z najcichszymi jednostkami klimatyzacyjnymi
bezawaryjne - kazdemu sprzetowi zdarzają sie awarie ale sugestia Daikin. Dostepność
serwisu wymienionych marek dobra za wyj. chyba Sharpa bo to marka mniej obecna na rynku od tamtych.
klasa energetyczna - invertery mają wyższe więc on/off'y tu odpadaja, choc zalezy też ile czasu miałoby to w roku pracować, no i on/offów coraz mniej w sprzedaży
nie szpecący wyglą - to juz indywidualne upodobania
Wszystko podłączone jak należy. Chwile mi zajęło zdiagnozowanie alarmu, którego nie ma na liście alarmów w DTR (!!), czyli A14_HW_LowTbwtr- chodziło o za mała temperaturę na czujniku przylgowym powrotu z nagrzewnicy. Komunikacja z falownikiem jest, błędy wyczyszczone, odpalam centralę, robi się rozruch/ grzanie wstępne. No i zaczyna otwierać przepustnicę...i po sekundzie przekaźnik cyka i zamyka i po sekundzie znów zaczyna otwierać i tak w kółko. Alarmów w tym czasie nie wyświetla...nie jestem pewny czy stan centrali jest "włączona" czy "wyłączona", wentylator nie zdąży ruszyć nawet.....chyba że właśnie na załączaniu wentylatora się wywala teraz mi to do głowy przyszło, ale raczej wszystko jest ok, bo na falowniku pojawiło się 10Hz czyli minimalna częstotliwość zapisana w HMI...
went.jpg
z3.jpg
Agregaty Carriera w większości są napędzane silnikami Kuboty.Regulator kąta wtrysku jest w pompie.Te trzy przewody (biały,czarny,czerwony) to jest zawór odcinający. Jak kolega Wojtbad napisał ; jeden masa,drugi +12 stałe po włączeniu ,i trzeci start.Start w większości jest podłączony przez przekaźnik razem z rozrusznikiem.Spowodowane jest to tym że podczas rozruchu spada napięcie w instalacji i elektromagnes mógłby "puścić". Co do dymienia, może oleju bierze?. A tak w zasadzie, przy zmianie szybkości obrotowej silnika ,przyśpieszacz zapłonu daje większą dawkę paliwa co skutkuje dymieniem. Druga sprawa ; jak sterownik przełącza na odmrażanie powstaje znaczna różnica ciśnień ,co powoduje dość duże obciążenia sprężarki.Wtedy też jest dym. 

Nie bierze oleju. 
Orientuję się w zmiennym obciążeniu silnika, to nie to. 
Podczas pracy nawet na wolnych już obrotach (dochodzenie do zadanej temp.) raz pracuje równiej i ciszej i nie dymi, raz puszcza czarne kłęby. 

Czy wiesz może jak jest zbudowany ten regulator kąta wtrysku i jak się do niego dobrać?? Czy jest toto samo, co wspomniany przyśpieszacz?? 
Po Waszych odpowiedziach podejrzewam, że tu będzie leżał problem. Trzeba tylko znaleźć odpowiednią, czyli taką która zrobi z należytą starannością i z odpowiednim współczynnikiem k. Spotykałem się z takimi zabudowami, które były wyizolowane wełną do ocieplania budynków. Wszystko ok gdyby po roku ta wełna nie znajdowała się tylko na spodzie ścian. Ważną sprawą przy zamawianiu takiej zabudowy jest zwrócenie uwagi na to by były wykonane wzmocnienia pod skraplacz i parownik. Najczęściej gdy przychodzi do montażu nie ma do czego przykręcić i się robi prowizorki które po kilku latach się mszczą i cieknie dach. Jest jeszcze parę kwestii na które należy zwrócić uwagę ale to już przy konkretnym projekcie handlowcy powinni pokierować. I jeszcze jedno pytanie , czy istnieje możliwość zastosowania w w/w zestawie innej sprężarki napędzanej z silnika w trakcie jazdy pojazdu. ( Auto to Citroen JUMPY -1,9D/DW8 oryginalna francuska zabudowa izotermiczna ) A mianowicie chodzi mi o pominięcie problemów z mechanicznymi niuansami pojawiającymi się przy mocowaniu sprężarki na kombinowanej łapie.Inna sprawa że brak miejsca na sprężarkę o takich gabarytach jaka była w zestawie.Poza tym zastosowany w pojeździe pasek jest wielorowkowy a sprężarce którą posiadam jest koło na zwykły , klinowy. Moje pytanie jest następujące : Czy mogę zastosować oryginalną , fabryczną dla Peugeot - Citroen sprężarkę wraz z mocowaniami od takiego auta z klimą ? Czy wydajność takiej sprężarki jest wystarczająca w takim zastosowaniu ? Nadmienię że sprężarka z w/w zestawu jest nieco większa od tej fabrycznej ( od auto-klimy ) .
 
Mistral nie ma transformatora ani mostka a silnik elektryczny napędza alternator ten który napędza równiez silnik spalinowy. Ale mogę się mylic. Racja odnosnie termika nalezy zwrócic uwage na styki pomocnicze aby połączyc odpowiednio z tego co pamiętam powinny byc podłączone styki NC.
Walcowy kształt. Kupiłem go w celach medycznych, gdy się go przykłada do głowy działa uspokajająco. Sprawdzone. Ale zauważyłem że on się nagrzewa w pewnych miejscach mojego pokoju. Nie bardzo wiem z czego. Raz leżał w znacznej odległości od rurki miedzianej doprowadzającej ciepłą wodę i był ciepły po dotknięciu, ciepłe powietrze nie miałoby szans go nagrzać. Myślę, że pole magnetyczne mogłoby mieć lekki zasięg. Innym razem leżał na półce w szafie w styropianowej oprawie. W obu przypadkach był ciepły po wstaniu ze snu. Na tej samej półce kładę go teraz bez styropianowej oprawy i jest zimny. Ale tam gdzie leżał wcześniej w tej odległości od rurki to był ciepły bez żadnej oprawy styropianowej. Oglądałem film o nagrzewaniu magnesami rurki miedzianej. Może w jakiś sposób on absorbuje ciepło? Tylko, że jak leżał w szafie to tam nie ma w pobliżu żadnych takich elementów. Czy sądzicie państwo, że chodzi o promieniotwórczość? Materiały radioaktywne są naturalnie ciepłe. Czy ktoś wie co może sprawiać nagrzewanie się takiego magnesu? Ja sądzę że przekombinowujesz a to że czujesz że jest ciepły to jest złudzenie. Prosta metoda sprawdzenia tej tezy: użyj termometru. Weź termometr najlepiej z czujnikiem na kabelku i przyklej ten czujnik do magnesu. Zobacz jaka jest temperatura kiedy go odkładasz i jaka kiedy wstajesz rano. Najlepiej żeby nie było wątpliwości mieć obok drugi termometr żeby mieć pewność że temperatura w szafce nie wzrasta przez noc. Moim zdaniem wydaje ci się i nie jest to ani żadne nagrzewanie od miedzianych rurek ani tym bardziej żadna promieniotwórczość. A i co do uspokajającego działania mam spore wątpliwości, jeśli na prawdę czujesz różnicę to stawiam na placebo Jak niby to działanie sprawdzałeś? Robiłeś eksperyment na kilku różnych osobach gdzie przykładałeś im do głowy pudełko z magnesem lub pudełko z kamieniem tak, że nie było wiadomo co jest w środku, i rzeczywiście pudełko z magnesem działało bardziej uspokajająco?
Name
Email
Comment
Or visit this link or this one